trzeci mecz w tym miesiacu miedzy oboma jedenastkami to chyba najtrudniejszy typ do wytypowania. o ile mecz ligowy nie mial wiekszego znaczenia (przewaga punktowa byla wyraźna), final pucharu krola to jednak mniej znaczace rozgrywki. dwa remisy wiec mnie nie dziwia. dzis jednak mecz o naprawde wielka stawke. awans do finalu ligi mistrzow to cel kazdej europejskiej druzyny. o ile barca poczula ten smak w ostatnich latach to real nie gral w finale od 2002 roku. dla takiego klubu to szmat czasu. po serii niepowodzen w 1/8 teraz sa juz w polfinale, jednak trafili chyba najgorzej jak tylko bylo mozna. barca ma najlepsy zespol od lat. zachwycaja sie nia wszyscy, ale nie ma co sie dziwic, bo ogladajac gre messiego, xaviego czy iniesty rece same skladaja sie do oklaskow. czy tak bedzie w srodowy wieczor?? moim zdaniem lekka przewage, mimo ostatnich lepszych wystepow krolewskich, maja jednak katalonczycy. real bedzie sie zapewne czaił za podwojna garda i wyprowadzal grozne kontry. to moze okazac sie niewystarczajace, bo na boisko planowany jest powrot puyola, a to oznacza ogromny spokoj w grze defensywnej blaugrany. w linii pomocy niestety zabraknie iniesty (kontuzja miesnia uda), ktorego prawdopodobnie zastapi keita. real rowniez wystapi oslabiony, bo linie obrony beda znow tworzyc ramos-albiol (brak carvalho), a pepe zagra na defensywnym pomocniku. najslabszym ogniwem po raz kolejny moze okazac sie byly gracz walencii, u ktorego widac wyrazny brak ogrania co powinni wykorzystac messi czy villa, ktory wkoncu przelamal sie w meczu z osasuna. barca bedzie z pewnoscia udowodnic i sobie, i wszystkim kibicom pilki, ze dwa poprzednie mecze z realem byly tylko chwilowym przestojem. rowniez atutem gosci jest fakt, ze kilku kluczowych zawodnikow gospodarzy jest zagrozonych druga zolta kartka (pepe, ramos, marcelo, di maria, adebayor, casillas) a to bedzie oznaczalo bardziej ostrozna gre (chodzi mi glownie o pepe czy ramosa, ktorzy łatwo łapia kartki). stawiam dzis na barce

