Podopieczni Carlo Ancelottiego szczególnie w Lidze Mistrzów są w dobrej dyspozycji. Królewscy z 8 spotkań dotychczas rozegranych wygrali aż 7. Na własnym obiekcie wygrali wszystkie spotkania zdobywając 13 bramek a tracąc tylko 3. Jeżeli chodzi natomiast o ostatnie tygodnie to przegrane z Barceloną w Gran Derbi oraz porażka z Sevillą w Andaluzji powodują, że Królewscy już nie są liderem La Liga. W ostatnią sobotę pokonali bardzo pewnie Rayo Vallecano 5:0, jednak ten zespół nie był wyznacznikiem umiejętności Realu Madryt. Gospodarze w poprzedniej fazie wyeliminowali bardzo pewnie niemieckie Schalke, które pokonali odpowiedni 6:1 w Gelsenkirchen oraz 3:1 na Santiago Bernabeu. Dodatkową motywacją dla piłkarzy z Madrytu powinna być zeszłoroczna "bitwa" o awans do finału LM, którą przegrali z piłkarzami Juergena Kloppa. Warto przypomnieć, że po pierwszym spotkaniu gdzie było 4:1, w Madrycie "Królewscy" wygrali 2:0. Piłkarze niemieckiego trenera w Bundeslidze prezentują się przeciętnie i nie zmienia tego 2 miejsce w tabeli bo jednak wiele meczów było wygrane w nieprzekonywującym stylu a w ostatnich tygodniach grają bardzo przeciętnie. Przegrana u siebie z Zenitem, przegrana z Borussią Moenchengladbach czy remis z Schalke nie jest zbyt dobrym zwiastunem przed dzisiejszym spotkaniem. W Bundeslidze Borussia na wyjeździe w 14 spotkaniach zdobyła 29 punktów na które złozyło się 9 zwycięstw, 2 remisy oraz 3 porażki. Borussia w Lidze Mistrzów jeżeli chodzi o mecze wyjazdowe to w każdym z nich traciła przynajmniej jedną bramkę. Wygrali 2 spotkania a przegrali jedno. Powszechnie wiadomo, że dzisiaj nie zagra Robert Lewandowski, Marcel Schmelzer, Ilkay Gundogan czy Jakub Błaszczykowski. Borussia nie będzie w stanie konkurować z tak mocnym i żądnym sukcesu Realem, w którym właściwie jedynym poważnym osłabieniem będzie brak Alvaro Arbeloi. Stawiam na pewne zwycięstwo Realu

