W drugim dniu fazy pucharowej Ligii Mistrzów przystępuje do wytypowania wyniku meczu pomiędzy Realem Madryt i Manchesterem United. Typuję, że Real nie wygra więcej niż jedną bramką. Wielkie piłkarskie widowisko, (o dziwo nie zostanie transmitowane przez telewizję publiczną) na które piłkarski świat musiał czekać 10 lat. Na forach internetowych kibice Manchesteru piszą o emocjach np. większych niż narodziny dziecka. Będzie to starcie ligi hiszpańskiej z angielską. W Premier League Manchester już praktycznie zwycięstwo ma w kieszeni. Real w Hiszpanii stracił szansę na mistrzostwo i wszystkie siły włoży w Champions League. Najciekawszy pojedynek to pojedynek dwóch fantastycznych managerów - Jose Mourinho i Sir Alexa Fergusona, któremu staż na Old Trafford dobije wkrótce 30 lat. Ogromne pojedynki odbędą się w polu - w ataku pomiędzy Robinem van Persim, a Ronaldo - którego idealnie w defensywie przykryłby kontuzjowany Paul Scholes. Myślę, że jeden z najlepszych i najlepiej zgranych na świecie duetów na środku obrony - Ferdinand i Vidic - asekurowany przez Carricka, młokosa Cleverleya i Rooneya poradzi sobie w obronie. Z drugiej strony Ramos, gubiący się Pepe, a jako cofnięci pomocnicy Alonso i dobrze zbudowany Khedira - ten pewnie będzie miał za zadanie kryć Rooneya. Według mnie to forma wszędobylskiego Anglika zadecyduje o wyniku meczu. W bramce Realu nie pojawi się Iker Casillas, natomiast De Gea jest w wyśmienitej formie. Myślę, że oprócz Ronaldo, Ozila i Alonso wyspiarzom nic nie grozi. Mam nadzieję, że w drugiej połowie pojawi się Chicharito i pobiega chwilę koło Pepe. W grupie Real ledwo awansował, Manchester mógł odpuszczać sobie mecze. Moim zdaniem zdyscyplinowana i zgrana rodzina z United powinna chociaż zremisować z Królewskimi, by ich później pokonać w powrocie Ronaldo na Old Trafford. Wszystko zapowiada bardzo zacięty i wyrównany mecz i nie widzę szans na zwycięstwo Realu chociażby 2:0. Mój typ to 1:1.

