Już w 1/8 finału Ligi mistrzów mamy hit,który mógłby odbyć się w finale tego turnieju.Real Madryt podejmie na Estadio Santiago Bernabeu Manchester United."Królewscy" aktualny mistrz Hiszpanii ,w obecnym sezonie nie zachwyca i trener Jose Mourinho jasno stwierdził,że Liga mistrzów jak i Puchar króla są priorytetem.Real zajmuje w lidze 3 miejsce ,co daje awans do fazy grupowej LM,więc to jest najważniejsze,że tym bardziej obrona mistrzostwa jest praktycznie niemożliwa.Santiago Bernabeu jest prawdziwą twierdzą tym czasie rozegrali aż 32 mecze. Ostatnią porażkę Real poniósł 18 stycznia 2012 - z Barceloną 1: 2 w ćwierćfinale Pucharu Hiszpanii."Królewscy" są dzisiaj osłabieni brakiem oczywiście Casillasa,oraz Di Marii i Varane'a.Są to poważne osłabienia,jednak tych zawodników da się zastąpić,tym bardziej,że do składu wraca Pepe.Manchester United w tym sezonie pewnie zmierza po tytuł mistrza Anglii."Czerwone diabły" mają po 26 kolejkach 65 pkt i nad drugim miejscem mają 12 "oczek" przewagi.Podopieczni Alexa Fergusona zagrają na 100% swoich możliwości,tym bardziej,że w weekend nie będzie grana Premier League,dzięki czemu zawodnicy będą mieli więcej czasu na regeneracje.Manchester ma małe problemy kadrowe,na pewno nie wystąpią Fletcher i Scholes,Young nie jest jeszcze gotowy ,a niepewny jest występ Jonesa i Evansa.Na środku obrony zobaczymy zapewne Vidića i Ferdinanda,czyli doświadczonych i pewnych stoperów.Real przeplata dobre mecze ze słabymi,jednak to jest liga mistrzów.Kibice gospodarzy liczą oczywiście na Cristiano Ronaldo,a fanatycy gości będą mieli nadzieję,aby dobrze zagrali Van Persie i Rooney.Mecz zapowiada się bardzo ciekawie,ale dzisiaj wydaje mi się,że padnie remis,gdyż są to dwie wielkie "firmy",które rzadko przegrywają i zawsze grają na 100%.W tym meczu stawiam na remis ze wskazaniem na Manchester,który prezentuje się ostatnio lepiej i czekam z niecierpliwością na mecz rewanżowy.

