Dziś o godzinie 19 Real Sociedad zagra z Atletico Madryt. Jest to bodaj najciekawszy mecz spośród wszystkich spotkań 3 kolejki Hiszpańskiej Primera Division. Real jako drużyna, która zagra w Lidze Mistrzów dzięki kapitalnej grze w dwumeczu z Lyonem i ogólnemu zwycięstwu w rozrachunku 4-0. Ekipa Sociedad nie sprzeda zdecydowanie łatwo skóry. Ciekawostką jest to, że w tej drużynie grają sami "anonimowi" gracze. Prócz Carlosa Veli nie wiem czy byłbym w stanie skojarzyć któregoś zawodnika z kariery, jakichś osiągnięć czy jeszcze chociażby plotek sportowych. W ostatnich 2 meczach tych ekip, które miały miejsce w bojach ligowych ubiegłego sezonu, mieliśmy wygraną Atletico 1-0, ale i też w takim samym rozrachunku wygrała ekipa Realu. W 2 meczach na razie Real ma 4 oczka poprzez dość słaby remis z benjaminkiem Elche. Atletico gra równie wspaniale z tym, że różnica polega na tym, że jak na razie skuteczniej, ale i za razem ma gwiazdy piłkarskie. Na 2 mecze Madryckie Atletico ma 6 oczek i aż 8 strzelonych bramek. Moim zdaniem właśnie Atletico powinno stawić czoła w tym meczu na tyle, aby pokonać Real, który na pewno zagra na 100% swoich umiejętności i do tego z Realem napawanym pewnością siebie po awansie.

