Tydzień temu Barcelona się nie popisała.Zaraz po golu na 1:0 sędzia wyrzucił jednego z zawodników rywala.Szczerze mówiąc nie wiem dlaczego tak postąpił.Domyślam się,że gracz Real mógł powiedzieć coś obraźliwego.Podopieczni Gerardo Martino powinni rozklepać przeciwników w drugiej połowie i wybić z głowy marzenia o finale.Do tego jednak nie doszło.Padła tylko jedna bramka dla Barcy,którą strzelił bramkarz przeciwnika.Był to kuriozalny gol.Messi i spółka stwarzali sytuację jednak nie potrafili rozgromić przeciwnika.Wynik 2:0 daje jakąś tam nadzieję na odrabianie strat.Każdy kto oglądał mecz widział,że Barcelona w swoim stylu miała duże posiadanie piłki,ale Real potrafił zagrozić bramce Pinto.To,że nie strzelił gola zawdzięcza nieskuteczności.Później jak grał w osłabieniu nie potrafił dojść do sytuacji strzeleckich.Dziś powinien zagrać odważniej i to otwiera szansę dużemu overowi w tym meczu.Goście na pewno nie będą się bronić.To nie jest w ich stylu.Liczę na poprawę skuteczności obydwu zespołów.Jeśli tak się stanie to kibice powinni obejrzeć przynajmniej 4 gole.

