Po domowej porażce w pierwszej kolejce z Górnikiem Łęczna zespół Niebieskich czeka rywalizacja z gliwickim Piastem. Natomiast podopieczni Radoslava Latala poradzili sobie z Termalicą, wygrywając skromnie 1-0, a meczem w Chorzowie będą chcieli potwierdzić dobrą dyspozycję. Zapowiada się na to, że spotkanie nazywane małymi derbami Śląska będzie miało bardzo wyrównany przebieg. Zawodnicy Ruchu wiedzą, że nie mogą sobie pozwolić na wpadkę w drugim domowym meczu z rzędu, ale czy będą potrafili cokolwiek zdziałać, gdy Piast się cofnie i będzie szczelnie bronił dostępu do własnej bramki? Obie drużyny uczyniły kilka ciekawych ruchów w przerwie letniej. Po odejściu Kuświka i Starzyńskiego, Fornalik sprowadził do Chorzowa byłego zawodnika Piasta, Tomasz Podgórskiego, ale ten prawdopodobnie nie wystąpi w tym spotkaniu. Adam Setla, którzy przyszedł z Nadwiślana Góra także nie jest jeszcze gotowy według trenera na występ w pierwszym składzie. Kogo więc zobaczymy w piątkowym meczu? Całkiem nieźle w meczu z Górnikiem zaprezentował się Patryk Lipski i to na niego ma postawić Fornalik. Szkoleniowiec nie rezygnuje jednak z doświadczonych graczy, ponieważ Łukasz Surma i Marek Zieńczuk nadal mają stanowić o sile drużyny. W zespole Piasta działo się niewiele mniej w letnim okienku transferowym. Oprócz wspomnianego Podgórskiego odszedł też król strzelców, czyli Kamil Wilczek oraz niezły rozgrywający Konstantin Vasiljev. Szeregi klubu z Gliwic opuścił też zawsze groźny Ruben Jurado. Siłę ofensywną zapewnić mają teraz gracze tacy, jak Josip Barisić i Kamil Vacek. Gola z Termalicą strzelił jednak nowy obrońca Patrik Mraz. Wydaje się, że defensywa Piasta powinna powstrzymać Chorzowian, którzy, chcąc czy nie chcąc, będą się męczyć podobnie jak z Górnikiem Łęczna. Piast jednak nie ma odpowiedniej jakości w ofensywie, aby zaskoczyć tak jak zespół z Lubelszczyzny i wygrać mecz. Remis jest jednak w zasięgu Piasta, a Ruch raczej nie stać na nic więcej.

