Spotkanie chorzowskiego Ruchu z Pogonią Szczecin nie powinno obfitować w wiele bramek. Niebiescy grają swoje mecze przyczajeni, czekając na błąd rywala. Portowcy o wiele bardziej wolą grać ofensywnie, ale w dzisiejszej konfrontacji może to być dla nich trudne. Na niewygodnym terenie w Chorzowie szczecinianie na pewno nie będą mogli rozwinąć skrzydeł. Można się spodziewać twardej walki w środku pola, zagrywania długich piłek, z których nie za wiele wynika i uważnej postawy w defensywie. Ruch co prawda po poniesieniu dwóch porażek z rzędu będzie zmotywowany, aby odwrócić złą passę i powalczyć u siebie o pełną pulę, jednak nie będzie w stanie wykreować wielu okazji przeciwko solidnej linii obronnej zespołu Czesława Michniewicza. Pogoń po dziesięciu kolejkach jeszcze nie przegrała, ale ponad połowę tych spotkań zremisowała. To obrazuje, że ekipa z województwa zachodniopomorskiego często gra zachowawczo i ostrożnie, właśnie w myśl zasady "byle nie przegrać", a na wyjeździe w Chorzowie nic w tej kwestii nie powinno się zmienić - Portowcy nie zagrają otwartej piłki. Możliwe, że mecz zakończy się nawet bez bramek, a jeżeli już ktoś strzeli to po stałym fragmencie lub po błędzie rywala. Generalnie, dwa gole to maksimum.

