Spotkanie, które jeszcze miesiąc temu można by śmiało określić meczem dwóch najlepszych drużyn w NBA, dziś będzie miało nieco inny wymiar. Boston ostatnio gra bardzo słabo i trudno w zasadzie znaleźć tego jasne przyczyny. Zespół, który jeszcze nie tak dawno temu imponował swoją grą ostatnio przegrywa nawet takie mecze, w których nikt chyba nie stawiałby na ich porażkę. Dziś przed nimi spotkanie wyjazdowe z nadal najlepszą jeszcze drużyną tego sezonu, która jednak ostatnio została kompletnie rozbita przez kontuzje praktycznie wszystkich czołowych graczy i przegrała 4 spotkania z rzędu. Mimo ostatniej porażki we własnej hali zespół ten nadal ma fenomenalny bilans spotkań u siebie 33-4. Oczywiście gdyby grali w podobnym składzie jak ostatnio to mogliby nie dać rady przeciwko tak doświadczonej drużynie jak Celtics. Jednak dziś z kontuzjowanej czwórki na parkiet mają powrócić przynajmniej Parker i McDyess, a być może zagrają już także Duncan oraz Ginobili. W takim wypadku z pewnością gospodarze byly by ogromnymi faworytami, jednak moim zdaniem nawet bez tych dwóch ostatnich zawodników Spurs mają większe szanse, głównie z przyczyny, że mecz rozgrywany będzie w ich hali. Mimo braku wspomnianych czterech graczy potrafili tu nawiązać walkę z mocnym Portland, więc teraz kiedy przynajmniej dwójka z nich powróci, powinno być już dużo lepiej i w tym widzę spore szanse gospodarzy na zwycięstwo.

