Gospodarze przegrali ostatnio kilka spotkań wyjazdowych, jednak mieli trudnych rwali (między innymi właśnie Portland) i za każdym razem przegrywali mecz w końcówce. Tym razem jednak po serii spotkań wyjazdowych wracają do własnej hali, a tutaj sprawy wyglądać powinny zupełnie inaczej. Spurs nadal mają wręcz niewyobrażalny bilans meczów u siebie, gdzie na 36 spotkań przegrali zaledwie 3 razy. Głównie dzięki temu nadal przewodzą całej lidze. Zatem ciężko sobie wyobrazić, aby po wyjazdowych porażkach teraz mieli również przegrać u siebie. Wydaje się, że limit nie udanych spotkań z rzędu już się wyczerpał i tym razem mając tak wielki atut w postaci własnej hali Spurs powinni spokojnie sobie poradzić z Portland, którzy ostatnio grają całkiem dobrze, jednak głównie we własnej hali. Po dość szczęśliwym zwycięstwie właśnie u siebie, sądzę, że tym razem będą musieli uznać wyższość najlepszej drużyny tego sezonu.

