W jednym z dzisiejszych spotkań w ramach Ligi Europy przenosimy się do Norwegii, dokładniej do Sarpsborgu, gdzie miejscowa drużyna podejmie przyjezdnych z Belgii, KRC Genk. Wynik tego spotkania jest jak dla mnie oczywisty i obstawiam, że to drużyna przyjezdnych powróci do Belgii z kompletem punktów, które powinny dać im prowadzenie w tabeli grupy I. Miejscowa drużyna notuje obecnie bardzo niechlubną passę siedmiu kolejnych porażek zarówno w lidze norweskiej, jak i właśnie w lidze Europy. W pierwszej kolejce dostali ładne "baty" od tureckiego Besiktas, przegrywając 3:1 i opuszczając Turcję bez dorobku punktowego. Dziś w starciu z drużyną co najmniej o klasę lepszą nie wróżę miejscowym dobrego dla nich rezultatu. Genk, którego niemiło wspominają m.in zawodnicy Lecha Poznań, którzy odpadli z rywalizacji w LE właśnie przegrywając właśnie z tą ekipą z Belgii. Drużyna niepokonana od kolejnych 27 spotkań (!) na wielu różnych frontach dziś ma za zadanie zwycięstwo, które nie powinno sprawić większego kłopotu. Dzisiejsi przyjezdni mają bowiem dobrze nastawione celowniki, o czym świadczy 11 bramek, zdobytych tylko w... 3. ostatnich spotkaniach w lidze. Co więcej, w 9. z ostatnich 11. spotkań z ich udziałem padały przynajmniej 3 bramki a w 8. z ostatnich 10. w roli gości sami pokrywali tą liczbę. Liczę, że dziś obejrzymy bardzo ciekawe, lecz wg. mnie jednostronne spotkanie, a wynik inny niż pewne zwycięstwo przyjezdnych będzie dla mnie sporą niespodzianką.

