Na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán zmierzą się drużyny Sevilli i Granady. Oba zespoły w Primera Division spisują się fatalnie, andaluzyjczycy znajdują się dopiero na trzynastej lokacie z jedenasto-punktową stratą do miejsca dającego grę w Lidze Europy, narazie chyba zdecydowanie poza zasięgiem Negredo i spółki. Bilans sześć zwycięstw, pięć remisów i aż dziewięć porażek mówi sam za siebie. O ile jeszcze Sevilla u siebie gra "jako tako", (5 wygranych, jeden remis, trzy porażki) o tyle na wyjazdach gra podopiecznych trenera Michela wygląda bardzo źle. Tylko jeden mecz udało im się wygrać, oprócz tego zdobyli jeszcze cztery punkty za remisy. Granada również tego sezonu nie zaliczy do udanych, siedemnaste miejsce, tuż nad kreską, nie najlepiej świadczy o formie przyjednych, jednak od czasu do czasu i oni potrafią sprawić niespodziankę ,i ograć np. na wyjeździe Mallorce czy Betis. Granada potrafiła nawet zwyciężyć na stadionie w Sevilli sezon temu 1:2 po zaciętym boju. W pierwszym ich meczu w tych rozgrywkach padł remis 1:1, sądze, że tym razem będzie podobnie biorąc pod uwagę obeną formę obu zespołów oraz możliwości stawiam na remis.

