Sevilla jak i Villareal są po europejskich potyczkach. Gospodarze mają o tyle ciężej, że grali w Szwajcarii, a goście grali u siebie z Leverkusen i w dodatku pokonali zawsze groźnych Niemców 2:0. Jeżeli Sevilla chce grać w Lidze Mistrzów, to zwycięstwo w tym spotkaniu jest konieczne, bo różnica jaka dzieli obydwa zespoły to 8 pkt. Gospodarze zajmują 5 miejsce z 45 punktami na koncie. Wygrali 12 meczów, 9 zremisowali i przegrali 7-krotnie. Strzelili 39 bramek, a stracili 29. Główną siłą Sevilli jest gra u siebie, bo pomimo pierwszych dwóch porażek w lidze, pozostałe 12 meczów kończyło się zwycięstwem piłkarzy Unaia Emery’ego. W 14 spotkaniach strzelili 29 bramek, a stracili 12. Jeżeli chodzi o drużynę gości to grają równie dobry sezon jak poprzedni. Piłkarze Marcelino wygrali 15 spotkań, 8 zremisowali i 3 przegrali. Strzelili 33 bramki, tracąc 19. Ostatnie spotkanie ligowe przegrali z Las Palmas i to na własnym stadionie. W meczach wyjazdowych głównie remisują, bo w 13 spotkaniach zremisowali 6-krotnie. Poza tym wygrali 4 razy i 3 przegrali. Strzelili i stracili tyle samo bramek – 11, co czyni ich drużyną, w której meczach wyjazdowych pada najmniej bramek. Moim zdaniem to mecz, który będzie wyrównany, bo i Sevilla i Villareal grają sporo meczów. Sevilla jednak gra fantastycznie u siebie, ma Banegę czy Gameiro, którzy na Ramon Sanchez Pizjuan grają świetnie i są w stanie pociągnąć gospodarzy do zwycięstwa

