Dziś zespół Ślaska Wrocław zagra pierwsze spotkanie przed własną publicznością w T-Mobile Ekstraklasie z Jagielonią Bialystok. Faworytem tej konfrontacji jest drużyna ,która reprezentuje nasz kraj w Europejskich Pucharach.W pierwszej kolejce drużyna z dolnego śląska zremisowała na trudnym terenie w Kielcach 0-0. Przed sezonem Śląsk wzmocnił się ,kupując takich zawodników jak napastników Sebino Plaku,Marco Paixao, obrońce Dudu Paraiba,i pomocnika Tomasza Hołote. Jak widać po pierwszych meczach transfery trafione ,bo w 3 meczach nowi napastnicy strzelili 4 bramki (3 strzelił Paixao).Dziś w meczu z Jagielonią nie zagrają Mateusz Cetnarski, Rafał Grodzicki,i nowy nabytek Oded Gavish, który dopiero kilka dni temu dołączył do zespołu. Śląsk zechce się zrewanżować za mecz z tamtego sezonu,gdzie do 70 minuty prowadził 3-0 , a po końcowym gwizdku był wynik 3-3. Jagielonia w 1 kolejce wygrała z beniaminkiem w Bydgoszczy 1-0 po bardzo przeciętnym pojedynku.Drużyna z Podlasia przyjedzie osłabiona brakiem kontuzjowanego Niki Dzalamidze oraz Adama Dźwigały,a na drobne urazy narzekają Jan Pawłowski i Maciej Gajos. Wrocławianie będą musieli uważać na nowy nabytek Jagielonii albańskiego napastnika Bekima Balaja, który strzelił już swojego premierowego gola w T-Mobile Ekstraklasie. Po grze Jagielonii widać nowy styl gry ,bo nowym trenerem jest Piotr Stokowiec,ale wydaje mi się że Twierdza Wrocław po dzisiejszym spotkaniu dalej będzie nie zdobyta.

