W drugim spotkaniu 1/8 finału Pucharu Polski dojdzie do starcia Śląska Wrocław z drużyną Jagiellonii Białystok. W ostatniej kolejce oba zespoły się nie popisały. Białostoczanie przegrali 1:4 a Śląsk przegrał z Górnikiem 2:3,mimo że prowadził do przerwy 2:0 a do 90 minuty 2:1. Dwa ostatnie mecze rozegrane we Wrocławiu pomiędzy tymi zespołami były niezwykle emocjonujące. W poprzednim sezonie Śląsk prowadził z Jagiellonią już 3:0,ale meczu nie wygrał. Wartym przypomnienia jest fakt,że Śląsk oprócz tak okazałego prowadzenia miał również jednego zawodnika więcej na boisku. Najpierw siły się wyrównały a potem w 7 minut Jagiellonia odrobiła straty. W rundzie wiosennej Śląsk gładko pokonał Jagę na jej boisku. Wynik 3:0 pokazał różnicę między tymi zespołami,która była w tamtym momencie. Dzisiejszy mecz nie będzie miał takiego samego przebiegu,ponieważ Jaga znajdowała się wtedy w głębokim dołku. W sumie teraz też jest w dołku,który może nie jest taki głęboki jak tamten,ale jednak jest. Z drugiej strony drużyna Śląska też jest w kryzysie. W 2 kolejce tegorocznego sezonu Śląsk przegrywał z Jagą na własnym boisku 0:3. Mógł przegrywać nawet wyżej,ponieważ przy stanie 0:3 piłka uderzyła w słupek bramki Śląska. Wrocławianie rzucili się w pogoń taką jak wcześniej Jagiellonia. W przeciwieństwie do białostoczan nie udało im się to. Mecz zakończył się wynikiem 3:2. Według mnie dzisiejszy mecz będzie emocjonującym widowiskiem. Oba zespoły są w dołku,oba mają nie najlepszą defensywę i co najważniejsze w takim wypadku to to,że oba mają naprawdę dobrych pomocników/napastników czyli mają kim straszyć. W związku z tym jestem przekonany,że kibice w tym meczu zobaczą przynajmniej 3 bramki.

