Kiedy lider tabeli mierzy się z aktualnym mistrzem, to musi być to hit kolejki. Nie inaczej jest w przypadku starcia AÅ¡ląska Wrocław z Wisłą Kraków. Początek meczu - piątek, 25 listopada o godzinie 20:30. Dobre wyniki idące w parze z solidną grą nie tylko sprawiły, że wrocławianie znajdują się na pierwszym miejscu w tabeli. Dzięki temu kolejne mecze we Wrocławiu cieszą się ogromnym zainteresowaniem. W debiucie na Stadionie Miejskim, podczas potyczki z Lechią Gdańsk był komplet widzów. Również i teraz wszystkie bilety zostały wykupione. Faworytem tego meczu jest AÅ¡ląsk Wrocław. Podopieczni Oresta Lenczyka kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa, natomiast Biała Gwiazda jest w małym kryzysie. Krakowianie przegrali trzy ostatnie mecze z niżej notowanymi rywalami, jakimi były Podbeskidzie Bielsko-Biała, Cracovia oraz Górnik Zabrze. - Wisła jest jak - przepraszam za porównanie - ranne zwierzątko - mówił na czwartkowej konferencji prasowej opiekun AÅ¡ląska. - Lepsza jest sytuacja jak przyjeżdża do nas po trzech porażkach z rzędu niż po trzech zwycięstwach - zaznaczył Rok Elsner, którego jednak zabraknie w hitowym starciu. Słoweniec w Białymstoku został napomniany czwartą żółtą kartką w sezonie, co wiąże się z jednym meczem przerwy. - Bardzo chciałbym zagrać, ale taka jest piłka nożna. Muszę się z tym pogodzić - dodał. W składzie AÅ¡ląska jest wiele niewiadomych. Kibice zadawali sobie pytania, kto zastąpi Elsnera, kto zagra w ataku czy wreszcie który z bramkarzy stanie między słupkami. Przed pojedynkiem z Jagiellonią Marian Kelemen doszedł już do pełni zdrowia, ale na murawę wybiegł Rafał Gikiewicz. Który z golkiperów dostanie szansę gry od pierwszych minut, przekonamy się zapewne tuż przed samym meczem. - Wisła nie jest w kryzysie, to tylko problem nieskuteczności - zaznacza bramkostrzelny obrońca WKS-u Piotr Celeban. Wiślacy trzy ostatnie starcia przegrali 0:1, ale mieli kilka dogodnych sytuacji strzeleckich. Teraz do gry powraca jeden z liderów Białej Gwiazdy Patryk Małecki, ale jego występ od pierwszych minut jest raczej wątpliwy. W osiemnastce na mecz z liderem T-Mobile Ekstraklasy zabraknie natomiast chorego Andraża Kirma. Piątkowy mecz jest dla obu zespołów szalenie istotny. AÅ¡ląsk wciąż prowadzi w tabeli, ale nad drugą Legią ma już tylko dwa punkty przewagi. Porażka może kosztować wrocławian nawet utratę fotela lidera. Z kolei przegrana Białej Gwiazdy oznaczałaby, że na półmetku rozgrywek do pierwszego WKS-u miałaby już aż trzynaście "oczek" straty! Obrona tytułu mistrzowskiego byłaby wtedy bardzo trudnym zadaniem.

