W ostatnim czasie Southampton w spotkaniach z Evertonem co najwyżej remisował. Dziś według mnie nawet remis może być dla gospodarzy zadaniem niewykonalnym. Po pierwsze dlatego, że działacze po zremisowanym meczu z Chelsea postanowili zmienić szkoleniowca i Nigela Adkinsa zastąpić Mauricio Pochettino. To według wielu dziennikarzy na wyspach może odbić się negatywnie na zespole tym bardziej, że przecież ostatni mecz rozegrali całkiem niezły. Druga sprawa to wysoka forma Evertonu, który mimo remisu w poprzedniej kolejce ze Swanseą wciąż zajmuje 5.miejsce i dziś w przypadku zwycięstwa może zbliżyć się do czwartego w tabeli Tottenhamu na 1 oczko. Goście więc mają o co grać i chyba mimo wszystko to w nich należy upatrywać faworyta tego spotkania. Tym bardziej, że gospodarze wciąż będą grali bez Adama Lallana (16/2) oraz José Fonte (20/2), którzy są kontuzjowania, a Emmanuel Mayuka (7/0) wyjechał na Puchar Narodów Afryki. W drużynie The Toffees natomiast nie zagrają Tony Hibbert (5/0), Kevin Mirallas (11/1) i Darron Gibson (9/0). Uważam, że bardziej osłabiony przed tym meczem jest zespół Southampton, Everton bowiem pokazał już w tym sezonie, że potrafi zagrać dobry mecze bez wspomnianej trójki i również liczę, że dziś taki mecz zagrają i zgarną komplet punktów.

