Na Britannia Stadium miejscowe Stoke podejmie Wigan. Nie ulega wątpliwości, że to gospodarze są faworytem spotkania. Chociaż ostatnio The Potters mocno obniżyli loty, to i tak w starciu z przeciętnym Wigan powinni sobie poradzić. Na swoim stadionie Stoke niezwykło przegrywać, jedynie tej sztuki udało się dokonać Chelsea, po niefortunnym meczu Jonathana Waltersa i dwóch jego samobójach doznali porażki 0:4. W pozostałych dziesięciu meczach, pięć razy wygrywali, a pięć remisowali. Wigan na wyjazdach gra słabo, trzy zwycięstwa, jeden remis i siedem porażek to nie jest naklepszy bilans. U przyjednych jest mnóswto nieobecnych, zabraknie: Alcaraza ,Miyaichiego, Ramisa, Crusata, Politta, Watsona, a także przebywającego na PNA Aruny Kone. Gospodarze zagrają bez Delapa i Wilsona. Stawiam mimo wszystko na gospodarzy, którzy ostatnio trochę słabiej grają, jednak The Potters dużym atutem jest własne boisko, więc powinni się przełamać.

