W grupie A Ligi Europejskiej Swansea podejmuje Kuban, według kursów gospodarze są zdecydowanym faworytem, moim zdaniem zbyt zdecydowanym. Kuban ma solidny zespół, który jednak nie wszedł dobrze w rozgrywki zarówno w Lidze rosyjskiej (11 pozycja po 13 kolejkach) i jak i fazie grupowej LE (2 porażki). Kilkanaście dni temu zmieniono więc trenera, Munteanu zastąpił Goncharenko, niedawny szkoleniowiec BATE. W pierwszym meczu pod okiem nowego trenera Kuban uległ solidnej ekipie Dynama Moskwa, ale drużyna walczyła bardzo ambitnie. Na razie efektem były jedynie czerwone kartki, ale jestem przekonany, że i dzisiaj będzie dawała z siebie maksimum. Szanse na awans z grupy ma już niewielkie, pozostaje jednak gra o honor, potrzebny jest też dobry wynik dla poprawienia morale; pod ręką Goncharenko spodziewam się lepszej gry tego zespołu w defensywie i gry z kontrataku. Ma on tu do tego na pewno lepszych wykonawców niż w BATE. Oczywiście Swansea pozostaje faworytem, ale nie pewniakiem. Łabędzie mają na koncie 2 zwycięstwa, zwłaszcza wygrana na Estadio Mestalla musi robić wrażenie, z drugiej strony widziałem jednak ich mecz z St. Gallen, Szwajcarzy potrafili stwarzać sytuacje i nie było takiej dominacji The Swans jak we wcześniejszych meczach tych rozgrywek. Być może ekipa Laudrupa czuje się już zbyt pewnie w LE. Kuban przegrał wprawdzie z St. Gallen, ale był to raczej efekt całkowitego spadku morale w tym zespole i bezradności poprzedniego trenera, a nie mniejszej klasy czy umiejętności. Dziś ta drużyna moim zdaniem podejmie walkę i nawet jeśli przegra, to może obronić taki wysoki handicap.

