Liverpool świetnie zaczął ten sezon, ale jak na razie wszystkie wygrane zawdzięcza bramkom Daniela Sturridge, występ tego zawodnika nie jest dzisiaj pewny, a nawet jeśli zagra to dopiero boisko pokaże w jakiej będzie dyspozycji, a wiadomo że nie wystąpi zawieszony Luis Suarez. Widzę więc szansę przynajmniej na punkt dla gospodarzy, którzy słabo zaczęli sezon, ale w ostatniej kolejce odnieśli zwycięstwo i nie mają ważnych osłabień. Mimo porażek z Man U i Tottenham Łabędzie rozegrały dobre mecze, długo utrzymując się przy piłce i stwarzając zagrożenie. Zawodnicy ze środka pola Canas i Shelveya potrzebowali czasu na zgranie, ale na pewno będą to wartościowe nabytki. W dzisiejszym meczu warto zwrócić na Shelveya, którego Rodgers nie widział w składzie Liverpoolu, więc ten zawodnik będzie miał coś do udowodnienia. Moim zdaniem za niskie są kursy na Liverpool, trochę fartowna wygrana z Man. United sprawia, że ten zespół jest chyba przeceniany. Jest to mecz wyjazdowy, gospodarze będą dodatkowo zmotywowani po ostatniej porażce na Anfield (0-5). Myślę, że wywalczą przynajmniej remis.

