Angielska Premier i spotkanie Swansea z Liverpoolem. No trzeba przyznać że goście trochę nam się rozszaleli na początku sezonu. Po 3 kolejkach komplet punktów: 1:0 ze Stoke, 0:1 z Aston i 1:0 z Manchesterem UTD dawało im przed tym pojedynkiem 1 miejsce. Dziś nawet remis pozwoli im wyprzedzić prowadzącą trójkę. Ostatni pojedynek tych klubów, 5:0 na stadionie Anfield. Można śmiało rzec pogrom i kto wie czy dziś podopieczni Brendana Rodgersa nie powtórzą tego wyniku. Swansea nawet grając u siebie wysoko przegrywa, 1:4 z Manchesterem. Kiepsko widzę by gospodarze chociaż spróbowali dziś zagrac na remis. Zostaną całkowicie zdominowani na własnym terenie. Liverpool pójdzie za ciosem, jest na fali co daje apetyt na kolejne zwycięstwo. Na pewno nie wyleje im kubła zimnej wody na głowę Swansea, o to można być pewnym. Ciekawostka co do gości: póki co jedyny strzelec we wszystkich 3 spotkaniach Daniel Sturridge, zapowiedział kolejne trafienie. Ja wierzę. Stawiam na czystą 2.

