Kurs nie najlepszy,ale myślę,że dosyć pewny.Po pierwsze mecz odbędzie się w Szkocji,co już jest dużym atutem gospodarzy.Szkoci we własnym kraju grają dużo lepiej niż na wyjazdach.Dość powiedzieć,że w Szkocji w ostatnich latach wygrywały tylko takie reprezentacje jak Hiszpania czy Holandia.Kolejny czynnik,który działa na korzyść gospodarzy to nowy trener.Zespół szkocki przejął Gordon Strachan i mecz z Estonią będzie jego debiutem na stanowisku.Wiadomo,że przeważnie po zatrudnieniu trenera działa efekt "nowej miotły". Przeważnie ma to odzwierciedlenie w piłce klubowej,ale w reprezentacyjnej też może być. Kolejny,chyba najważniejszy czynnik,to oczywiście potencjał kadrowy.Estończycy to przeciętniak europejski.Fakt,że raz udało im się awansować do baraży,przed EURO 2012,ale nie zmienia to faktu,że kadrowo drużyna nie powala.Estończycy przede wszystkim potrafią napsuć mocniejszym rywalom krwi w meczach we własnym kraju.Już jednak poza Estonią nie zawsze wygląda to dobrze. Szkoci nie osiągali także sukcesów w ostatnich latach.Mimo to uważam,że mają ciekawą kadrę.Większość zawodników na co dzień rywalizuje w Premier League,co już jest jakimś wyznacznikiem.Mamy także graczy z ligi szkockiej czy Championship. Wydaje mi się,że Strachan udanie zadebiutuje jako nowy szkoleniowiec Szkotów.Rywal nie jest z najwyższej półki,a piłkarze będą chcieli jak najlepiej zaprezentować się nowemu selekcjonerowi.Uważam,ze w Aberdeen wygrają gospodarze.

