W poprzednim sezonie towarzysko Anglicy pokonali 1-0 Szwedów, wcześniej obie ekipy grały ze sobą na kilku wielkich imprezach Euro 92 (2-1 dla Szwedów), MŚ 2002 (1-1), MŚ 2006 (2-2) czy eliminacjach to turniejów MŚ 1990 (2x po 0-0) czy Euro 2000 (2-1 dla Szwedów i 0-0). Jak widać mecze Szwedów z Anglikami raczej nie przynoszą wielu bramek, a raczej są to spotkania twarde w którym żadna z ekip nie ustępuję. Postanowiłem zagrać w tym meczu poniżej 2.5 strzelonych goli. Anglicy w swoim pierwszym meczu pokazali, że mają spore problemy ze stwarzaniem sytuacji podbramkowych - raptem 3 sytuację i tylko jeden celny strzał na bramkę (i od razu gol). Szwedzi natomiast w meczu z Ukrainą mieli bodaj 11 okazji na bramkę ale zawodziła ich skuteczność, nie potrafili wykorzystać błędów Ukraińców jakie Ci popełniali w defensywie. Sam Zlatan Ibrahimović, który powinien wykańczać akcję często cofał się do środka boiska by zainicjować jakieś ataki swojej reprezentacji co oczywiście odbijało się na ofensywie Szwedów. Pamiętajmy również, że w drużynie Anglii nie tylko brakuje Lampadra, Barry'ego ale również wciąż zawieszonego Wayne Rooneya. Myślę, że dziś na stadionie Narodowym w Kijowie nie padnie zbyt wielu bramek, osobiście liczę na remis 1-1 lub nawet pierwszy na tych mistrzostwach (w końcu taki musi być) remis bezbramkowy.

