Dziś na Pucharze Konfederacji prawdziwe starcie Dawida z Goliatem.Najlepsza drużyna Afryki,Nigeria zmierzy się z Tahiti.Faworyta nie trzeba tu wskazywać,ale ciekawą opcją mogą być typy bramkowe. Wbrew pozorom nie oczekuję to jakichś festiwali strzeleckich w wykonaniu Nigeryjczyków. Wiadomo, że Tahiti to amatorska drużyna,dla której występ na takim turnieju to na pewno spełnienie marzeń.W ekipie drużyny z Oceanii jest tylko jedne profesjonalista,Marama Vahirua,obecnie grający w Grecji a wcześniej z powodzeniem we Francji. Trener Tahiti przed pucharem mówił,że priorytetem jest silna defensywa,bowiem w trakcie przygotowań zdarzyła się kompromitująca porażka z drużyną Chile U-20 aż 0:7. Nigeria jest na pewno szerzej znana i cenione.Jednak "Super Eagles" mają też swoje problemy.Wokół kadry panuje dosyć nieprzyjemna atmosfera.Zawodnicy nie mają najlepszych relacji z trenerem.W dodatku czarę goryczy przelewają sprawy finansowe. Nigeryjczycy nie otrzymali jeszcze pieniędzy za zwycięstwo w Pucharze Narodów Afryki.W dodatku w ramach protestu do Brazylii przylecieli później,a podobno rozważali nawet zbojkotowanie turnieju.W dodatku Victor Moses oraz Emmanuel Emenike mają kontuzje,co na pewno nie przełoży się dobrze na ofensywę.Kontuzjowany też jest Onazi. Oczywiście z pewnością Nigeryjczycy wygrają to spotkanie.Jednak nie sądzę,aby gracze z Czarnego Lądu byli jakoś specjalnie zdeterminowani.Ich desperację pokazał już opóźniony przyjazd do Brazylii.Myślę,że ciężko o dobrą grę jeśli ma się głowę zaprzątniętą innymi, pozapiłkarskimi sprawami.Natomiast Tahitańczycy z pewnością dadzą z siebie wszystko.Taki turniej dla takiej drużyny zdarza się nie często.Dlatego też nie spodziewam się jakiegoś pogromu,lecz raczej skromnego zwycięstwa Nigerii.

