Mecz beniaminków. Termalica nie wyobrażała sobie tak słabego początku sezonu. W Niecieczy mieli świadomość, że będzie ciężko, ale nikt nie spodziewał się, że aż tak. Minęły 3 kolejki, a Słoniki mają na swoim koncie zero punktów i zero strzelonych bramek. Może to boleć o tyle, że nie grają wcale tak tragicznie jak na to wygląda. Brakuje im boiskowego cwaniactwa i wyrachowania. Potrafią przeprowadzić ładną i składną akcję, aby nagle fatalnie przestrzelić w dogodnej sytuacji. Obrońcy są jak tykające bomby. Nigdy nie wiadomo, kiedy zrobią jakiś trywialny błąd i przeciwnik strzeli gola. Termalica nie awansowała jednak do Ekstraklasy przypadkiem i ta niechlubna passa w końcu się zakończy. Natomiast Zagłębie to drużyna grająca bardzo chimerycznie. Potrafią najpierw zagrać słabo i zremisować z Podbeskidziem u siebie, później jeszcze słabiej i nie uzyskać nawet punktu z Koroną na własnym terenie, by niespodziewanie wywieźć trzy oczka z Białegostoku. Na papierze mecz wydaje się być wyrównany, jednak Miedziowi już pokazali, że w takich konfrontacjach radzą sobie miernie. Termalica za to będzie chciała się odbić od głębokiego dna w jakie wpadła. Zagrają z maksymalnym zaangażowaniem i są w stanie w końcu zdobyć upragnione pierwsze trzy punkty w Ekstraklasie.

