W 8 ostatnich spotkaniach między Torino a Interem w 4 meczach byliśmy świadkami overu 3.5 bramek. Czy dziś na Stadio Olimpico di Torino możemy być świadkami właśnie takiego spotkania w którym padnie sporo bramek? Osobiście uważam, że szansę na takie rozstrzygnięcie jest możliwe. Inter początek sezonu miał bardzo dobry, ostatni jednak przed przerwą reprezentacyjną jedynie zremisowali 1-1 z Cagliari oraz wysoko przegrali u siebie z AS Romą 0:3. Dziś zapewne ekipa Waltera Mazzarriego będzie chciała zrehabilitować za ostatnie niepowodzenia. Szansa jest bowiem, Torino dziś do meczu przystąpi mocno osłabione, z powodu urazu nie mogą zagrać : Nikola Maksimović, Migjen Basha, Cesare Bovo, Guillermo RodrÃguez, Marcelo Larrondo i Omar El Kaddouri za kartki natomiast musi pauzować Kamil Glik. Jak więc łatwo się domyśleć szkoleniowiec gospodarzy Giampiero Ventura będzie miał spory kłopot szczególnie z ustawieniem formacji defensywnej. Glik jest przecież podstawowym zawodnikiem, a przecież Maksimović, Bovo i RodrÃguez to również zawodnicy z formacji obronnej. Interowi więc o bramki powinno być nieco łatwiej, jeśli chodzi natomiast o bramki o Torino to przed meczem derbowym z Juventusem (0-1) ekipa ta na swoim obiekcie strzelała w każdym meczu po 2 bramki. Z Juventusem jednak nie mógł zagrać od pierwszej minuty Alessio Cerci czyli najskuteczniejszy zawodnik nie tylko Torino ale również całej Serie A. Dziś Cerci wybiegnie w podstawowym składzie. Wspomniałem o kłopotach kadrowych Torino, jeśli chodzi natomiast o Inter to również kilka urazów w tej ekipie jest, nie zagrają bowiem Chivu, Zanettiego, Milito i Alvareza. Jeśli chodzi o to, kto powinien stwarzać najwięcej zagrożenia pod bramką Torino to osobiście uważam, że skrzydła Interu w osobach Jonathana i Yuto Nagatomo, nie można jednak zapomnieć również o napastnikach czyli Rodrigo Palacio i wschodzącej gwieździe Serie A Mauro Icardi. Podsumowując Torino na swoim obiekcie jest groźne dla każdego, przed meczem z Juventusem, każdemu kolejnemu przeciwnikowi strzelało po 2 bramki, Inter natomiast przed przerwą reprezentacyjną w defensywie nie był najmocniejszy. Dziś Torino ma spore kłopoty kadrowe (urazy i kartki) ale głównie są to absencje w formacji defensywnej i liczę, że nieźle prezentujący się w ofensywie Inter będzie wstanie to wykorzystać. Liczę, więc na dobry mecz na Stadio Olimpico i sporą ilość bramek.

