Small derby Londynu o dużej wadze, . Czyli tłusty posiłek na angielskich stołach. Bitwa o przychylność kibiców i renome miasta. Tottenham, jak i Arsenal, cały czas liczą się w wyścigu o koronę i są najbliżej niespodziewanego lidera z Leicester. Dodatkowo zawodnicy obu ekip mają coś do odzyskania w oczach swoich fanów. W środę wieczorem wychowankowie Mauricio Pochettino ponieśli pierwszą od 13 stycznia porażkę w angielskiej Premier League – Koguty, również w derbowym pojedynku, musieli uznać wyższość West Hamu - porażka 0:1. Konfrontację z Młotami poprzedziło 6 następnych zwycięstw w Premier League, które pozwoliły Tottenhamowi pewnie zatrzymać się na drugiej pozycji . W lutym Koguty grały również w pucharach – po dwóch meczach z włoską Fiorentiną 1:1 oraz 3:0 przeszli do 1/8 finału Ligi Europy, natomiast w Pucharze Anglii Tottenham pożegnał się z rozgrywkami po porażce w derbach przeciwko nieobliczalnemu Crystal Palace 0:1. Fani Arsenalu ostatnie weekendy chcieliby jak najszybciej zresetować – wychowankowie Wengera po 2 ligowych zwycięstwach z ekipą Artura Boruca (Bournemouth) 2:0 i liderującym Leicester 2:1 nie wygrali ani jednego z czterech następnych meczów. Kanonierzy tylko zremisowali przed własną publicznością z Hull w Pucharze Anglii, potem przegrali w 1/8 finału L M z Dumą Kataloni 0:2, ale najbardziej dołujący okazał się wcześniejszy tydzień – Kanonierzy przegrali w Teatrze Marzeń ze zdziesiątkowanymi kontuzjami Czerwonymi Diabłami 2:3, a później kilka dni komplet punktów z The Emirates wykradła Swansea 1:2, co znacznie utrudniło północnym londyńczykom drogę po czternasty tytuł Mistrza Anglii. Prawdopodobnie nie zobaczymy na boisku: Tottenham: N’Jie, Vertonghen (kontuzje), Dembele (występ niepewny) Arsenal: Cazorla, Cech, Kościelny, Oxlade-Chamberlain, Rosicky, Wilshere (kontuzje) Coś mi się wydaje, że tym razem Arsenal może być lepszy Mój typ: 1:2 ubat1989

