Kolejna, solidna dawka emocji znów przed nami - wszystko oczywiście za sprawą drugiej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Przenosimy się do stolicy Zjednoczonego Królestwa, do Londynu, gdzie miejscowi, the Spurs podejmą u siebie dumę Katalonii, FC Barcelonę. Spotkanie to dla jednych (dla gospodarzy) jest wręcz walką o awans do rundy pucharowej a dla drugich (gości) szansą na rehabilitację po nie ukrywając... bardzo słabych spotkaniach w lidze. Podopieczni Mauricio Pochettino w poprzedniej kolejce LM niestety zapomnieli, że spotkanie trwa 90 minut i mimo prowadzenia 0:1 na San Siro stracili dwie, decydujące bramki w ostatnich minutach meczu... Wynik ten postawił the Spurs pod ścianą i w spotkaniu dzisiejszym muszą powalczyć z całych sił o choćby 1, cenny punkt a zadanie to do łatwych nie należy. Przyjezdnych z Katalonii podejmą bez m.in Dele Alli'ego, Eriksena, Dembele oraz Verthogena. Barcelona po pierwszym spotkaniu w LM (wygranym z PSV aż 4:0) prowadzi w tabeli i jest wg. mnie niemal pewna awansu. Od tamtego spotkania jednak w drużynie Ernesto Valverde nie dzieje się dobrze... 3 spotkania w lidze przyniosły Blaugrana zaledwie 2 punkty (!) a takie drużyny, jak Leganes, Girona i Athletic Bilbao to zdecydowanie rywale z niższej półki. Do gry nie jest gotowy Sergi Roberto a za zdobytą czerwoną kartkę pauzuje Umtiti. Dziś moim zdaniem obejrzymy bardzo ciekawe spotkanie, które powinno przynieść kilka ładnych bramek w wykonaniu obu drużyn. Gospodarze muszą zagrać bardzo ofensywnie i ich bramka przed własną publicznością jest wg. mnie formalnością. Goście z kolei dobrze potrafią wykorzystywać kontrataki i myślę, że zrekompensują swoim fanom 3 ostatnie kiepskie mecze przynajmniej dwoma ładnymi bramkami na Wembley.

