W najciekawiej zapowiadającym się meczu tej kolejki angielskiej Premier League postanowiłem wytypować remis. Zarówno Tottenham, jak i Chelsea to bardzo rozpędzona drużyna. Gospodarze wygrali bowiem cztery mecze z rzędu, a Chelsea na siedem potyczek, tylko raz straciła punkty. Będą to również derby stolicy, a one zawsze rządzą się swoimi prawami i żadna z ekip nie będzie chciała odpuścić. Tottenham na własnym stadionie zaliczył do tej pory dwa zwycięstwa (2:0 Aston Villa, 2:1 QPR) oraz dwa remisy (1:1 Norwich, 1:1 West Browmich). Jak widać, nie takie ekipy jak Chelsea potrafiły urwać punkty gospodarzom i wydaje mi się, że dzisiejsze spotkanie będzie bardzo zacięte. Jeżeli mecz rozgrywany byłby na stadionie Chelsea, pewnie zagrałbym jedynkę, jednak boisko jest tutaj atutem Tottenhamu i to może przesądzić w końcowym rozrachunku. The Blues na wyjazdach przy dwóch zwycięstwach (Wigan 0:2, Arsenal 1:2) zaliczyli jeden remis (QPR 0:0). Już w jednych, wyjazdowych derbach goście okazali się lepsi i dziś może być podobnie, chociaż patrząc na obecną formę Tottenhamu bardziej przemawia za mną podział punktów. Swój typ stawiam też w oparciu o statystyki meczów bezpośrednich, których na boisku gospodarzy, pomiędzy obiema drużynami w ostatnich 5 latach było osiem (2 zwycięstwa gospodarzy, 2 zwycięstwa gości i cztery remis). Bilans bramkowy tych spotkań wynosi 15 do 13 na korzyść Chelsea.

