Wczoraj Liga Mistrzów a dzisiaj przyszedł czas na pierwsze ćwierćfinały Ligi Europy. I tak bez większego szału " tam " tak i " tu " większego szału nie przewiduję. Jedyny godny uwagi pojedynek odbędzie się w Stambule. (fenerbache - lazio). Ja natomiast na tapetę wziąłem sobie mecz w Londynie gdzie miejscowy Tottenham podejmuje nie tak dawno jeszcze grającą w Lidze Mistrzów szwajcarska Basel. Porównując możliwości kadrowe obu zespołów mamy tu według mnie zderzenie Dawida z Goliatem . Londyńska publiczność żądająca w końcu jakiś konkretnych wyników , atut własnego boiska plus wcześniej wspomniana kadra gospodarzy może w dużej mierze przyczynić się do zrobienia sobie odpowiedniej zaliczki w ramach rewanżu. Jeżeli mielibyśmy już patrzeć na wyniki nawet ostatnich meczy obu zespołów w Lidze Europy to nie stawiają one już tak bardzo Tottenhamu w roli faworyta i wskazują nam nawet na to że mecz może być zacięty. Dlaczego już piszę. Tylko w poprzedniej fazie obie drużyny łapały się z ekipami z górnej półki. I tak Londyńczycy z bardzo mocnym przecież Interem natomiast Basel z milionerami z Petersburga Zenitem. i tak jak jedni i drudzy na wyjazdach przegrali (odpowiednio 4;1 i 1:0 ) u siebie znowu pokazali że potrafia grać w piłkę wygrywając (odpowiednio 3:0 i 2:0 ) . Dobre wyniki z mocnymi przeciwnikami mogą świadczyć o siłach oby kapel jednak nie zapominajmy że w tym starciu to gospodarze grają na własnych śmieciach i według mnie to oni zainkasują 3 oczka fundując przy tym bramkarzowi gości minimum 2 bramki . Kursik na handicap gorący więc nie ma chyba na co czekać :) Typuje wynik 2:0 lub 3:0:)

