Tottenham - Inter. Niewątpliwie jest to hit Ligi Europy i spotkanie, na które czeka wiele kibiców. Koguty są w formie, wygrywają mecz za meczem i są nie mal nie do zatrzymania. Ostatnie siedem spotkań zarówno w LE i jak i w Premier League to pięć zwycięstw i dwa remisy. Wszystko za sprawą Garetha Bale'a, który w tych siedmiu meczach aż dziewieć razy pakował piłkę do bramki rywali. W lidze Tottenham zajmuje wysoką trzecią lokatę, którą jeżeli utrzyma do końca sezonu będzie to spore osiągniecie podopiecznych Vilasa-Boasa. Dwa i pół roku temu oba zespoły spotkały się w Lidze Mistrzów w fazie grupowej. Na Giuseppe Meazza Inter wygrał 4:3, ale od stanu 4:0 Tottenham strzelił trzy bramki. W Londynie Koguty wygrały gładko 3:1. A w tych meczach formą zachwycał Bale. Inter gra w kratkę, szczególnie w lidze lepsze występy przeplata tymi fatalnymi. W 1/16 mediolańczycy rozgromili rumuński Cluj w dmumeczu 5:0, jednak nie sądze, aby na White Hart Lane pokonali dali radę Tottenhamowi. Liczę na ciekawy mecz i wygraną Spurs.

