Piąta kolejka Premiership i mecz pomiędzy Tottenhamem Hotspur i FC Liverpoolem . Gospodarze to piąta drużyna ligi , goście na ten moment liderują w tabelii . Faworyt ? cięzko wskazac , choc gospodarze mają swoje problemy , drugi mecz z rzędu nie wystąpi Hugo Lloris , do tego Della Alli , Song i Sissoko . Jurgen Klopp nie ma takich problemów , co prawda pod znakiem zapytania stoi występ Dejana Lovrena i Oxade Chamberleina , jednak to mniejsze problemy , niz ma Pochettino . Ciężko wrózyc kto tutaj wygra , sądze , jednak , że obie drużyny wejdą stosunkowo spokojnie w ten mecz i nie wierzę tutaj w hurra ataki , bez Alliego i Songa gospodarze tracą wiele w ataku , sądze , że Lucas będzie miał tutaj duże problemy z frosowaniem defensywy The Reds . Jak dla mnie tutaj w cale nie muszą wpadac hurtowo gole , mam przeczucie , że skończy się skromnym 1:0 , 0:1 lub 1:1 , uważam , ze z wielkiej chmury będzie , mały deszcz .

