Dzisiejsze starcie na White Hart Lane pomiędzy Tottenhamem a Manchester City zapowiada się naprawdę interesująco. "Obywatele" jak wiemy od początku sezonu prezentują równą i wysoką formę, proszę sobie tylko wyobrazić, że drużyna City ostatni mecz przegrała 10 listopada z Sunderlandem, od tamtej pory zanotowała 17 zwycięstwa i 2 remisy (licząc wszystkie rozgrywki)! W dodatku oprócz tego, że City tak dobrze się prezentuje to również strzela przy tym mnóstwo bramek - w samej Premier League ma 63 bramki zdobyte (co jest oczywiście najlepszym wynikiem w lidze). Jeśli chodzi o Tottenham to nie da się ukryć, że po zmianie szkoleniowca i przejęciu sterów przez Tima Sherwooda drużyna "Kogutów" zaczęła zdecydowanie lepiej grać w rozgrywkach ligowych - w 6 meczach pod wodzą nowego managera drużyna Tottenhamu zdobyła 16 punktów w lidze! Drużyna pod wodzą Sherwooda poprawiła przede wszystkim swoją skuteczność, bowiem w 6 meczach ligowych pod jego wodzą zdobyła 14 bramek, we wcześniejszych 16 kolejkach natomiast ich bilans zdobytych bramek wynosił raptem 15 goli. Wydaje się więc, że oprócz niezłego spotkania na WHL możemy również spodziewać się bramek w tym meczu. "Obywatelom" jak już wspomniałem w tym sezonie zdobywanie bramek przychodzi z niesamowitą łatwością i dziś zapewne swoje szanse na kolejne gole znów będą mieli. "Koguty" natomiast bardzo chcą zrehabilitować się za wpadkę na Etihad Stadium, kiedy to w pierwszej rundzie zostali upokorzenie przez podopiecznych Manuela Pellegriniego 0:6. Zresztą w ostatnim czasie w starciach Tottenhamu z Manchesterem City bramek nie brakowało: 24.11.13 PRE Manchester City Tottenham 6 : 0 21.04.13 PRE Tottenham Manchester City 3 : 1 11.11.12 PRE Manchester City Tottenham 2 : 1 22.01.12 PRE Manchester City Tottenham 3 : 2 28.08.11 PRE Tottenham Manchester City 1 : 5 Dziś również spodziewam się kilku bramek. Przede wszystkim liczę, że nie będzie (nie powinno) to być tak jednostronne widowisko jak te z pierwszej rundy kiedy to The Citizens rozbili gości 6-0. Obecnie Tottenham to drużyna grająca lepiej i przede wszystkim strzelająca więcej bramek niż za czasów Andre Villasa-Boasa. City natomiast wciąż jest bardzo mocną drużyną i myślę, że dziś na WHL również zagra o zwycięstwo tym bardziej, że po wczorajszej wpadce Arsenalu mogą w przypadku zwycięstwa awansować na pozycję lidera w Premier League. Na koniec słów kilka o nieobecnych, w drużynie gości na pewno na boisku nie zobaczymy Samira Nasriego, natomiast występ Jamesa Milnera i Javi Garcii stoi pod znakiem zapytania, do gry powinien być już gotowy natomiast Alvaro Negredo. W ekipie Tottenhamu do pełni zdrowia wrócili już Jan Vertonghen, Younes Kaboul oraz Paulinho jednak ich jak i Erika Lameli oraz Androsa Townsenda raczej nie zobaczymy dziś na boisku. Podsumowując mam nadzieje, że dziś na WHL czeka nas naprawdę niezłe spotkanie okraszone bramkami, myślę, że granie w tym meczu wysokiego overu jest niezłym pomysłem i wartym polecenia.

