WBA było prawdziwą rewelacją ostatnich miesięcy. Notowało serię 7 meczów bez porażki, która została przerwana dopiero ostatnio przez Chelsea. Zespół dzięki temu awansował już na 11 miejsce w tabeli i może być raczej spokojny o utrzymanie w lidze. Tottenham natomiast wciąż walczy o czwarte miejsce w lidze dające oczywiście awans do Ligi Mistrzów. Aktualnie traci 2 punkty do Manchesteru City. To oczywiście sprawia, że każdy punkt jest dla gospodarzy na wagę złota, a grając na własnym boisku z ekipą ze środka tabeli trzy punkty są obowiązkiem dla takiego zespołu. Nie przypadkiem po tak dobrej serii WBA przegrało właśnie z zespołem z czołówki czyli Chelsea i to dość zdecydowanie, bo 1:3 (bramkę strzelając w ostatnich minutach z karnego). To zły prognostyk dla tego zespołu, gdyż w sobotę przyjdzie im grać na wyjeździe (Chelsea podejmowali u siebie) i to również z zespołem z czołówki, który zdaje się być jeszcze bardziej umotywowany od Chelsea. Tak więc stawiam, że gospodarze po raz kolejny w tym sezonie dobrze wykorzystają atut własnego boiska i zdecydowanie wygrają ten mecz, przedłużając swoje szanse na ponowny występ w Lidze Mistrzów.

