Mecz odbędzie się na Huseyin Avni Aker Stadium w Trabzonie, gospodarze podejmą Australijczyków. Oba zespoły zaczęły bardzo dobrze, młodzi Turcy pokonali Salwador 3-0, Australijczycy zremisowali z faworyzowaną Kolumbią 1-1. Oba jednak rozczarowały w 2 serii, Turcy ulegli Kolumbii 0-1 a Australijczycy przegrali z Salwadorem 1-2. W efekcie oba te zespoły powinny teraz walczyć o 3 punkty, jeśli chcą wyjść z grupy. Turcy, gospodarze, grają w stosunkowy słabej grupie i brak awansu byłby wielkim rozczarowaniem. W spotkaniu z Salwadorem strzelili 3 bramki, ale poza tym stworzyli sporo sytuacji i mogli wygrać wyżej. Do spotkaniu z Kolumbią przystąpili chyba zbyt pewni siebie po tej łatwej wygranej i skończyło się wpadką, ale dziś spodziewam się po nich takiego występu jak w 1 kolejce, ofensywnej gry i kilku bramek. Zadanie powinni mieć ułatwione, bo rywal nie będzie murował bramki jak to robił w spotkaniu z Kolumbią - Kangury mają bowiem tylko 1 punkt, każdy inny wynik niż wygrana oznacza dla tego zespołu powrót do domu. Paul Okon, trener Socceroos zapowiada zatem otwartą i ofensywną grę, jego drużyna nie ma już nic do stracenia. Myślę więc że padną w tym meczu bramki. Australijczycy pokazali z Kolumbią, że potrafią się bronić, ale kiedy zagrali bardziej do przodu Salwador strzelił im 2 gole. Jeśli presja gospodarzy nie sparaliżuje, to Turcja moim zdaniem wygra pewnie i padną to co najmniej 3 gole.

