Mecz faworytów Grupy C. Turcja podejmuje Kolumbię. Młodzi Turcy pokonali Salwador 3-0, Salwador jest słaby, ale z takim przeciwnikiem też trzeba umieć pewnie wygrywać. Turcy potwierdzili też że nie przypadkiem tracą tak mało bramek. Dominowali przez cały mecz i mogli wygrać wyżej. W tureckim zespole prawdopodobnie nie będzie istotnych zmian. Kolumbijczycy, mistrzowie Ameryki Płd, przez cały mecz męczyli się z kangurami i dopiero w końcówce uratowali remis. Duże rozczarowanie, które nie zapowiada nić dobrego w starciu z gospodarzami. Młodzi Kolumbijczycy dźwigają na swoich barkach dużą presję oczekiwań, łatwiej wszystkich zaskoczyć i wygrać mistrzostwo kontynentu niż później sprostać roli faworyta (przynajmniej faworyta grupy). Quintero i Crdoba to wyjątkowo utalentowani zawodnicy, ale w ekipie młodych Turków także nie brak przyszłych gwiazd. Mają na pewno lepszą defensywę niż ich rywal, i bardzo dobrych zawodników środka pola (nazywają się Ozturk i Calhanoglu). Trudno przedostać się w ich pole karne i stwarzać tam jakieś sytuacje. Kolumbijczycy muszą tu zaatakować, po remisie z Australią będą w ich zespole zmiany. Nie pomoże im też presja, która wzrosła po remisie w 1 spotkaniu. To może być dla nich bardzo trudny mecz. Turcy nabrali pewności siebie po wygranej, są gospodarzami, są dobrze przygotowani, mają 3 pkt i do rozegrania jeszcze mecz z Australią, zeszła z nich presja sprzed turnieju bo dobrze zaprezentowali się przed swoimi kibicami, powinni być bardziej rozluźnieni i zagrać dobry mecz. Moim zdaniem są zasłużonym faworytem tego spotkania.

