Najciekawsze spotkanie 1 kolejki Ligi Europy. Anży Machaczkała, myślę, że jest jeszcze sporo osób którym na nazwa nic nie mówi. Rosyjski klub dopiero puka do bram wielkiej europejskiej piłki, jednak zapowiada się na to, że nie będzie musiał długo czekać aż ta brama zostanie otwarta. Samuel Eto'o, Lassana Diarra czy Yuri Żyrkow to tylko kilka nazwisk z naszpikowanej znakomitymi zawodnikami kadry klubu. Zdecydowałem się postawić na zwycięstwo gości, mimo, że kurs nie wskazuje na to, aby była to bułka z masłem. Ostatnie wyniki Rosjan są wręcz fenomenalne. Jak burza przeszli oni eliminacje do Ligi Europy pokonując Honved (5:0 w dwumeczu), Vitesse (4:0) oraz AZ Alkmaar (6:0). Szczególnie ta ostatnia runda robi wrażenie. Brak straty gola i aż 15 strzelonych pokazuje siłę tej drużyny. W silnej lidze rosyjskiej nie jest inaczej - 5 wygranych, 2 remisy i tylko 1 porażka. Daje to ekipie Anży 3 miejsce w ligowej stawce z zaledwie 2 punktową stratą do lidera. Jak potwierdzają serwisy piłkarskie, w rosyjskim klubie wiążą spore nadzieje, że Ligą Europy. Jest więc wielka motywacja aby zajść jak najdalej. Po drugiej stronie barykady stanie dziś włoskie Udinese. Klub który jeszcze niedawno walczył o najwyższe cele, dziś jest w wyraźnym dołku. Po 3 kolejkach Serie A Udinese znajduje się prawie na dnie. 1 remis i 2 przegrane dają im dopiero 17 pozycję w tabeli. Podobnie jak w angielskich klubach, także i we włoskich zauważyłem pewną prawidłowość. Klubom tym zdarza się lekceważyć rozgrywki Ligi Europejskiej. Na pewno priorytetem dla Udinese będzie podniesienie się z kolan w rodzimej Serie A. Podsumowując - naszpikowany gwiazdami, rozpędzony pociąg o nazwie Anży Machaczkała zmierzy się, z będącym z dołku Udinese. Kurs 2.43 na wygraną gości wydaje się być znakomitą opcją. Liczę na łatwą wygraną przyjezdnych z Rosji.

