Ósmą kolejkę w rosyjskiej Premier Liga zakończy pojedynek Ural – Dynamo Moskwa. Szczerze powiedziawszy czegoś więcej spodziewałem się od drużyny z Moskwy. Gdy z dołka wyciągał ją trener Dan Petrescu myślałem że w nowym sezonie ruszą z tzw kopyta. Tymczasem drużyna Dynama po siedmiu rozegranych spotkaniach z 10 punktami zajmuje dziesiątą pozycję w ligowej tabeli. Goście skorzystali na wyprzedaży w Anży Machaczkała zakupując od nich aż sześciu zawodników. Jeśli po tych transferach drużyna ta nie będzie pięła się w tabeli coraz wyżej to wydaje mi się że stołek pod trenerem tego zespołu będzie robił się powoli gorący. Do tej pory wydawało się iż Petrescu ma to „cośâ€ jeśli chodzi o trenowanie drużyn. Ich dzisiejszym rywalem będzie beniaminek z Jetaterynburga. Sytuacja klubów które awansują o ligę wyżej zawsze jest trudna (no chyba że ma się takiego właściciela jak Monaco) zwłaszcza gdy gra się w najsilniejszej klasie rozgrywkowej w swoim kraju. Czasem różnica pomiędzy I a II ligą można nazwać przepaścią. Z dwóch beniaminków ten z Jetaterynburga radzi sobie trochę lepiej. Nie mniej jednak uważam że obok Tomska oraz Anży, Ural jest jednym z kandydatów do spadku z ligi i nie wróże im sukcesu jakim zapewne byłoby pozostanie w lidze na kolejny sezon.

