W niedzielne popołudnie w meczu o trzecie miejsce Pucharu Konfederacji zmierzą się drużyny Urugwaju i Włoch. Niespodziewanie większe szanse daje się ekipie Urusów, którzy są bardziej wypoczęci i nie mają taki wielkich problemów kadrowych jak Italia. W historii bezpośrednich spotkań 2 razy górą był Urugwaj, raz Włosi i 2 razy padał remis. W XXI wieku rozegrali dwa spotkania towarzyskie. W 2002 roku padł bezbramkowy remis, a w 2011 roku 1:0 wygrał Urugwaj. Urugwaj w fazie grupowej przegrał 1:2 z Hiszpanią, pokonał 2:1 Nigerię i 8:0 Thaiti. W półfinale po dobrym meczu, dość pechowo przegrali z Brazylią, tracąc gola na 1:2 w 88 minucie. Zespół trenera Tabareza powinien do dzisiejszego meczu przystąpić w najsilniejszym składzie z Suarezem i Cavanim z przodu. Natomiast Italia nie dość, że w półfinale grała dogrywkę i karne z Hiszpanią, to jeszcze rozgrywała swój mecz dzień później niż Urugwaj. Jasnym więc jest, że są mniej wypoczęci. Azzuri na tym turnieju grają bardzo dobrze. Na początek wygrali z Meksykiem 2:1. Później pokonali 4:3 Japonię, choć do przerwy przegrywali 0:2. W trzecim meczu po bardzo dobrym spotkaniu przegrali 2:4 z Brazylią. Na nieszczęście przed dzisiejszym meczem z kadry wypadł Pirlo i Barzagli. Wcześniej do domu wrócił Balotelli i Abate. W tej sytuacji więcej argumentów jest po stronie Urugwaju, choć moim zdaniem będziemy świadkami dogrywki, dlatego też typuję remis po 90 minutach.

