Noc z środy na czwartek przyniesie nam sporo pojedynków w NBA jednym z nich będzie starcie Utah Jazz z Phoenix Suns. Kluczowy mecz w walce o 8-me miejsce na Zachodzie premiowane startem w PO. Obie drużyny w ostatnim czasie wyraźnie są w niezłej formie, choć oglądając poczynania Jazz mam nieodparte wrażenie, że boom formy z połowy marca powoli za nimi. W ostatnich 6 meczach ekipa z Salt Lake City przegrała 4 razy. Dzisiaj wcale łatwiej nie będzie. Co prawda Suns podejdą do tego meczu bezpośrednio po wczorajszej wygranej potyczce z Kings, ale Gentry odpowiednio rozłożył siły swoich liderów, tak więc fizycznie Słońca nie powinny mieć żadnych problemów. Spory ból głowy ma natomiast coach gospodarzy - T.Corbin, któremu ze składu wypadł gwiazdor - Devin Harris. Bez swojego podstawowego playmakera Jazzmani mogą mieć kłopoty. Phoenix mają wyraźny patent na mormonów: wygrali 6 spotkań z rzędu z tym rywalem

