To spotkanie to jakby "przerywnik" dla Realu w meczach z Barceloną. Po kursach na to spotkanie od razu widać, że bukmacherzy spodziewają się odpuszczenia tego meczu przez gości i skupieniu się już na walce w Lidze Mistrzów. Faktycznie w Valenci zabraknie kilku podstawowych graczy, jednak głównie ze względu na urazy. Być może Real nie wybiegnie w najsilniejszym możliwym składzie, jednak czy Kaka albo Benzema, którzy nie wystąpili w finale Pucharu Króla, oznaczają wielkie osłabienie dla Królewskich? Raczej nie. Decydująca może być tutaj ponownie osoba Jose Mourinho. Portugalczyk zawsze był znany z tego, że dla niego każdy mecz jest ważny i nie wyobrażam sobie, aby pozwolił swoim piłkarzom na odpuszczenie tego meczu. Widzieliśmy już taką postawę trenera choćby w początkowych meczach Pucharu Króla, kiedy to w poprzednich latach Real odpuszczał takie mecze i często ponosił za to dużą cenę. W tym roku Mourinho nawet takie mecze z zespołami z niższych lig traktował bardzo poważnie i nie było mowy o rozprężeniu zespołu. Tak więc przypuszczenia, jakoby dla Realu teraz miała liczyć się już tylko Barcelona i skoro sprawa mistrzostwa już jest rozstrzygnięta to nie ma co tracić sił w takim meczu są moim zdaniem kompletnie bezpodstawne. Jestem pewny, że Mourino potraktuje ten mecz jak każdy inny, a ewentualni zmiennicy którzy wystąpią też z pewnością będą chcieli pokazać się trenerowi. Real w ostatnich tygodniach jest chyba w najlepszej formie od początku sezonu i nie chodzi tu nawet o wyniki, lecz o grę zespołu i atmosfere w drużynie. Oba te czynniki wydają się być coraz lepsze. AÅ¡rodowe zwycięstwo z pewnością dodało pewności siebie Realowi i pozwoliło wreszcie odetchnąć wszystkim w klubie. Wydaje się, że może być to punkt zwrotny dla Królewskich. Mecze z Barceloną to był zupełnie inny świat, inna gra i przede wszystkim inny poziom. Wszyscy mamy w pamięci jeszcze te dwa mecze i ich ogromną dramaturgię. Dziś wydawało by się ponownie trudny przeciwnik, jednak nie ma co porównywać tego zespołu z wielką Barceloną. Jestem przekonany że w ostatnich 7 dniach widzielismy dwie potyczki dwóch najlepszych drużyn Europy i zdecydowanie najlepszych drużyn Hiszpani (co pokazuje tabela) i z całym szacunkiem dla Valencii, ale jej poziom daleko odbiega od poziomu prezentowanego przez Barcelone i Real. Być może ten sobotni mecz to nie będzie zdecydowana i piękna wygrana Realu, jednak jak wiemy nie o to chodzi Jose Mourinho. Jemu chodzi o to aby mecz poprostu wygrać i jestem pewny, że po tak ciężkich meczach teraz dla Realu dużo łatwiejsza przeszkoda, na tle której poraz kolejny zobaczymy jak wielka jest różnica pomiędzy Realem i Barceloną, a resztą.

