Dziś o godzinie 22:00 na Estadio Municipal José Zorrilla zagrają ze sobą Real Valladolid oraz Atletico Madryt. W zespole gości chyba już wszyscy zapomnieli o Falcao który za wielkie pieniądze odszedł do AS Monaco. Jeśli ktoś myślał że Los Rojiblancos będą słabo grać z racji odejścia Kolumbijczyka to mocno się rozczarował. Klub z Madrytu doskonale rodzi sobie zarówno w lidze hiszpańskiej gdzie wespół z Barceloną zajmują fotel lidera jak i lidze mistrzów w której wygrali pierwszy mecz w fazie grupowej. Bardzo dobrze do zespołu wprowadził się D.Villa który w ostatnim czasie grzał ławkę w Barcelonie. Trener Atletico jednak słusznie zauważył że liga hiszpańska jest nudna gdyż o tytuł mistrza rywalizują ze sobą tylko Barcelona i Real Madryt. Wiąże się to między innymi z tym iż nie równe są podziały z praw telewizyjnych. Lwią część dostają wyżej wymienione kluby natomiast ochłapy cała reszta klubów. Nic więc dziwnego że inne zespoły ledwo wiążą koniec z końcem i praktycznie co sezon zmuszone są do sprzedaży najlepszych graczy. Dlatego póki to się nie zmieni Los Rojiblancos i cała reszta bić się będzie o najniższe miejsce na podium. Jeśli chodzi o drużynę gospodarzy to zmagania w La Liga rozpoczęli od dwóch porażek. W kolejnych spotkaniach w końcu zaczęli punktować wygrywając z Getafe i remisując z Elche. Teraz na ich drodze stanie o wiele bardziej wymagający zespół niż te z którymi do tej pory mierzyli się gospodarze. Zapewne remis władze Valladolid braliby w ciemno. Na pewno takiego wariantu nie przewiduje trener Diego Simeone który ze swoim zespołem przyjedzie po komplet punktów. Absencje w kadrze są następujące: w Valladolid nie zagra A. Rubio, M. Valiente, D. Larsson, V. Perez natomiast Atletico Madryt zagra bez kontuzjowanego Adriana

