Kursy będą zapewne jeszcze leciały bo nie da się ukryć bo to chyba para w której gra „najsłabsza” ekipa tego etapu rozgrywek Wolfsburg, oczywiście wielki szacunek dla tej ekipy bo przypadkowo to tutaj się nie znaleźli ale trudno szukać atutów w starciu z Realem Madryt. Wolfsburg ma ogromne problemy z formą, oglądałem ostatni mecz z Leverkusen przegrany wysoko 3:0 jak najbardziej zasłużenie to był już trzeci mecz z rzędu bez zwycięstwa, u siebie zremisowali z Darmstadt 1:1 oraz przegrali z Hoffenheim 1:0 (to było pierwsze zwycięstwo tej ekipy w domu). To pokazuje jakiej mają problemu, wracają do tego ostatniego starcia, ciężko im szło kreowanie sytuacji a bramki tracili naprawdę w prosty sposób a trzeba też przyznać że Bayer też ostatnie nie w rewelacyjne formie. To co tez zauważyłem w tym starciu to pojawia się nerwowość i frustracja, było kilka fauli z bezradności, czy wzajemne pretensje to pokazuje że jest kryzys a z Realem nie można sobie pozwolić na najmniejszy błąd a tych robią całe mnóstwo i nie wydaje mi się by nagle wrócili w cztery dni do swojej gry. Real Madryt przystępuje do tego starcia mega wzmocniony pod każdym elementem, wydaje mi się że ta wygrana z Barceloną tknie w tej zespół nowe podkłady energii. Ofensywnie wiadomo to Real grając defensywnie potrafi być zabójczy a dziś raczej tak mocno w defensywie nie będą pracować, będą mieli znacznie więcej miejsca do popisów ofensywnych. Warto też tutaj wspomnieć że Real w Lidze Mistrzów nigdy nie odpuszcza przez 90 minut, tym bardziej w tym roku bo to raczej jedyne trofeum jakie w tym sezonie jeszcze mogą wygrać. Real po prostu w tych rozgrywkach wygląda inaczej mentalnie. Real pod każdym względem jest lepszy od Wolfsburga szczególnie w takiej formie, jeśli tylko nie zlekceważą rywala to jak najbardziej są wstanie zakończyć rywalizację już po pierwszym meczu.

