Mecz Villarealu z Bayerem Leverkusen to kolejna odsłona spotkań na arenie europejskiej między klubami z Niemiec i Hiszpanii. Mimo, że jestem sympatykiem drużyn z Półwyspu Iberyjskiego to w tym starciu proponuję postawić na gości. Czysto statystycznie ten typ się średnio broni. Uważam jednak, że nie mają one większego znaczenia, ponieważ zespoły te grają w innych ligach. Ekipa gospodarzy awansowała do tej rundy po wyeliminowaniu Napoli. W mojej opinii „Żółta Łódź Podwodna” miała w tych meczach dużo szczęścia. Myślę, że gdyby nie przebłyski Denisa Suareza i Piny to ekipa ta mogłaby się już skupić na rozgrywkach w Hiszpanii. Drużyna ta, kiedy gościła zespół z Neapolu nie była stroną przeważającą. Włosi mimo poważnych braków w pierwszym składnie byli stroną dominującą. Leverkusen z kolei w poprzedniej rundzie pokonało pewnie Sporting Lizbona i to dwukrotnie. W Portugalii zwyciężyli 0:1, a u siebie 3:1. Myślę, że teraz też okażą się lepsi.

