W hiszpanii na zakończenie tej środkowotygodniowej kolejki zostaną rozegrane jeszcze trzy mecze i myślę że dzisiaj będzie większość remisów. Pierwszym kandydatem do remisu jest mecz Villarrealu z Malagą. Villarreal to przecież mimo wszystko mocna drużyna, chociaż w tym sezonie na skutek wielu splotów wydarzeń a także słabej formy, tego zupełnie nie pokazują. Ja jednak wiem że oni mają naprawdę spory potencjał i że stać ich na dobry wynik z każdym jeśli powalczą. A punkty w ich przypadku są na wagę złota bo mają ich tylko 32 a to pozwala być tylko cztery punkty przed strefą spadkową, a więc jeszcze nie można spać spokojnie. Wydaje mi się że dzisiaj oczywiście nie mają szansy na wygraną, ale na remis już tak. A remisów w tym sezonie mieli aż 11 czyli naprawdę sporo. Malaga walczy o najwyższe lokaty w tym sezonie, chociaż nie jest to jakaś super przekonująca gra i efektowna walka. Po tak wzmocnionym zespole można było się spodziewać walki chociaż przez część sezonu z Barceloną i Realem, a potem zdecydowane trzecie miejsce. Trzecie miejsce było przed tą kolejką, ale połknęła ich Valencia a do powrotu potrzeba im trzech oczek. Ale tu nie będzie o nie łatwo i raczej ich nie zdobędą. Villarreal na pewno postawi bardzo trudne warunki, zagra uważnie w defensywie i nie da sobie w kaszę dmuchac. Malaga ma niewiele remisów w tym sezonie - zaledwie 5, ale jakoś się tym nie zrażam. Czuję remis i idę za przeczuciem

