W grupie A dojdzie do ważnego meczu dla przyjezdnych w kontekście awansu do kolejnej rundy. Manchester City powalczy na Estadio El Madrigal o zwycięstwo nad Villarreal, które jak do tej pory nie zdobyło jeszcze ani jednego punktu i dziś z rozpędzonym City będzie im ciężko. Manchester City wreszcie można powiedzieć został dobrze poukładany przez Manciniego i lideruje w Premier League. W przeciągu tego sezonu tylko raz tracili punkty w lidze remisując z Fulham na wyjeździe 2:2. Pozostałe mecze wygrali. W Lidze Mistrzów wiedzie im się gorzej, bo wygrali tylko raz, właśnie z Villarreal i niezbyt przekonywująco (2:1). Z Napoli zremisowali z Bayernem przegrali. Dlatego w pogrom tutaj nie wierze i choć kurs zachęca, to Villarreal będzie się mocno bronić. Kilka dni temu odnieśli pierwsze zwycięstwo w lidze, co podniosło ich morale i podniosło ich w tabeli, gdzie zajmują 13 miejsce z niechlubnym stosunkiem bramek 9:17. W drużynie jest sporo kontuzji. W tym meczu nie zobaczymy dwóch podstawowych napastników - Rossiego i Nilmara, a także Zapaty, Senny i Caniego. Z czego tylko Senna nie jest podstawowym zawodnikiem. Przed sezonem odszedł Cazorla, który też był kluczowym zawodnikiem. Jedynie obrona i środek pomocy pozostały bez zmian, więc tylko od City będzie zależało czy zagrają na swoim poziomie, czy zlekceważą rywala i będą uśpieni, co im się zdarza często na wyjazdach. Szczególnie trzeba liczyć na Aguero i Silve, którzy powinni robić najwięcej zamieszania. W dobrej formie też są środkowi napastnicy Dzeko i Balotelli. Stawiam tutaj na zwycięstwo Manchesteru City.

