Na tzw. nockę wybrał spotkanie NBA pomiędzy Washington Wizards a Philadelphią 76ers. Mecz rozpocznie się o godzinie 01:00 naszego czasu. Pomimo że to drużyna Washingtonu będzie tutaj gospodarzem to absolutnym faworytem są tutaj zawodnicy Philadelphi 76ers. W drużynie gospodarzy zmieniono opakowanie tzn. ładna hala, nowe logo niestety nie postawiono na najważniejszą rzecz czyli kadrę. To co w niej się znajduje podsumował bym jednym słowem BADZIEWIE. Już w poprzednim sezonie ta drużyna nie grała dobrze. A patrząc na obecne rozgrywki jest jeszcze gorzej. Patrząc na to jak gra Rashard Lewis i wiedząc ile on zarabia (21 mln $) to aż nóż mi się w kieszeni otwiera. Jest to drugi po Kobe Bryancie najlepiej zarabiający koszykarz NBA!!! Wspomniany wyżej pseudo koszykarz notuje średnią na poziomie 9.8 pkt na mecz. Ziomek po prostu skorzystał z prezentu jaki zafundowali mu Orlando Magic podpisując z nim 6 letni kontrakt. Po kilku sezonach oddany został do Washingtonu za m.inn Gilberta Arenasa. Oba zespoły wyszły na tym jak Zabłocki na mydle. Bo gracze nie okazali się wzmocnieniem dla swoich zespołów. Orlando pogonili Arensa ale dalej mu płacą natomiast klub ze stolicy NBA meczy się z bezproduktywnym Lewisem w składzie. Kolejne zmartwienie kibiców czarodziei to postawa wybranego z nr pierwszym w 2010 roku zawodnika o imieniu i nazwisku John Wall. Chłopak grał bardzo dobrze w poprzednim sezonie w tym dołuje niesamowicie. Jako przyczynę takiej gry trener podaje letnie rozgrywki jaki odbywają się w USA. Na chwilę obecną fakt jest taki że jest to najgorzej grająca drużyna w NBA mająca na swoim koncie jedno zwycięstwo po jedenastu spotkaniach. Dziś przyjdzie im się zmierzyć z Philadelphia 76ers. Kiedyś mówiąc nazwę tej drużyny w głowie miałem jedno nazwisko a mianowicie Allen Iverson. Zawodnik ten wraz z innym graczem tzn. Dikembe Mutombo doprowadził ten klub do finału NBA. Po dość wyrównanej walce (chociaż wynik tego nie pokazuje ) ulegli Los Angeles Lakers 1:4. W obecnym zespole nie ma takiej gwiazdy jak wspomniani wyżej zawodnicy. Tutaj cała drużyna tworzy dobry team. Aż siedmiu graczy uzyskuje zdobycze punktowe powyżej 10pkt na mecz. Najlepszy z nich na chwilę obecną to Lou Williams ze średnią 15.4 pkt. Drużyna z Philadelphi po jedenastu spotkaniach bardzo wysokie drugie miejsce w swojej konferencji. Z załapaniem się do play off nie powinni mieć problemów. A co tam zwojują zobaczymy już za kilka miesięcy. Z dzisiejszym rywalem nie powinni mieć problemów. Minionej nocy grali z nimi we własnej hali i tylko dzięki swojej gościnności wygrali tylko 120-89 bo zanosiło się na większy pogrom. Handicap biorę w ciemno.

