Gospodarze, którzy są w obecnym sezonie beniaminkiem Premier League wystartowali całkiem nieźle jak na ich możliwości. Piłkarze Quique Sancheza Floreza zgromadzili dotychczas 10 punktów, na które złożyły się 2 zwycięstwa, 4 remisy i 2 porażki. Strzelili tylko 6 goli - najmniej w całej lidze, a stracili 7 i wraz z Tottenhamem i Arsenalem mają o dziwo najlepszą defensywę w lidze. W meczach na własnym stadionie wygrali raz, 2 zremisowali i raz przegrali. Strzelili tylko 1 gola i stracili też 1 bramkę. W tych 4 spotkaniach grali jednak z drużynami z nie najwyższej półki jak Swansea, West Brom czy Southampton. Ich dzisiejszy rywal w tym sezonie zajmuje 2 miejsce w tabeli z 16 punktami na koncie. Piłkarze Arsene Wengera wygrali 5 spotkań, 1 zremisowali i 2 przegrali. Strzelili 13 bramek i stracili 7. W meczach wyjazdowych grają dobrze, bo w 4 spotkaniach zwyciężyli 3-krotnie i raz przegrali. Strzelili 8 bramek, tracąc 5. Grali jednak z takimi rywalami jak Crystal Palace, które od momentu objęcia przez Alana Pardew grają naprawdę dobrze, oraz z Chelsea, którą pokonali 2:0. Moim zdaniem Arsenal wygra to spotkanie dość przekonująco, bo po prostu ma mocniejszy zespół, a rywale w drodze do tytułu jak Chelsea, Manchester United czy Manchester City wygrali swoje mecze

