Pierwszy mecz tych drużyn w Londynie był wtedy ostatnim meczem dla Almunii. Katastrofalne błędy, które doprowadziły do sensacyjnej porażki gospodarzy 2:3 oraz kontuzja pozbawiły Hiszpana miejsca w bramce aż do teraz, kiedy to kontuzje wykluczyły obu Polskich bramkarzy. Spodziewam się zatem wyjątkowej motywacji u Almunii, bo jak wszyscy podkreślają ten bramkarz bardzo przeżywał utratę miejsca w bramce Kanonierów, więc z pewnością dobrze pamięta mecz z WBA. Tym razem więc gospodarze chyba nie mają co liczyć na pomoc Hiszpana. Arsenal z pewnością dostrzega swoją szansę na mistrzowski tytuł, szczególnie że Manchester będzie z pewnością mocno skupiony na Lidze Mistrzów i dwumeczu z Chelsea. To zdecydowanie otwiera drzwi Arsenalowi do tytułu. Jednak aby to się stało Arsenal nie może sobie pozwolić na stratę punktów z drużynami z końca tabeli, a takim właśnie zespołem jest WBA. Po remisie w ostaniej kolejce u siebie z Sunderlandem trudno przypuszczać, że Kanonierzy kolejny raz nie wykorzystają okazji na komplet punktów. Tamten mecz można tłumaczyć jeszcze zmęczeniem po spotkaniu z Barceloną. Teraz Arsenal musi złapać drugi oddech i zacząć wygrywać już każde ze spotkań ze zdecydowanie słabszymi przeciwnikami jeśli poważnie myśli o przegonieniu Manchesteru.

