Wiele piszę się o tym, że Widzew nie będzie dzisiaj zbyt zmotywowany do tego by wygrać z Lechią Gdańsk, ba mówi się nawet o tym, ze mogą to spotkanie "odpuścić" tylko po to by sąsiad za miedzy ŁKS Łódź nie utrzymał się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Według mnie te teorie można jednak wrzucić do śmietnika. Widzew dzisiaj zagra o zwycięstwo z kilku powodów. Pierwszym jest to, że obecnie Widzew ma serię sześciu meczów bez zwycięstwa i jeżeli dzisiaj (teoretycznie najłatwiejszy mecz) by nie wygrali mogą zakończyć sezon z serią dziewięciu meczów bez wygrać (pozostają spotkania w Kielcach z Koroną i Lechem u siebie czyli ekipami walczącymi o europejskie puchary). Mecz z Lechią wydaje się więc najłatwiejszy do wygrania. Druga sprawa to, że sami zawodnicy jak i trener zapowiadają, że nie należy spodziewać się taryfy ulgowej dla Lechii, Widzew bowiem walczy o jak najwyższe miejsce na koniec sezonu, ponadto warto również zwrócić uwagę na wypowiedź Marcina Kaczmarka, który mówi, że wolałby gdyby to jednak ŁKS pozostał w najwyższej klasie rozgrywkowej. Ponadto warto zauważyć, że Widzew wcale nie odpuścił spotkania z Cracovią (dla tych co uważali, że Widzew będzie robił wszystko by "spuścić" ŁKS z ligi), owszem wielkiej piłki nie pokazał w tym meczu ale też był dość poważne osłabiony. Dzisiaj wiadomo już, że sytuacja kadrowa będzie wyglądać lepiej, bo za kartki wracają Hachem Abbes i Ugo Ukah natomiast jak sam trener Mroczkowski mówił wczoraj z drużyną trenują Souheila Ben Radhii i Dudu i oni też będą brani pod uwagę przy ustalaniu składu. Nie ma natomiast Mehdi Ben Dhifallaha, Veljko Batrovića, Patryka Wolańskiego, Sebastiana Dudy oraz Mariusza i Patryka Stępińskiego. Co się tyczy Lechii, ekipa prowadzona przez Pawła Janasa według wielu nieźle zaprezentowała się w Poznaniu przegrywając z Lechem 1-2, według mnie jednak w tamtym spotkaniu wcale dobrze nie zagrali, mieli po prostu szczęście, że Lech był nieskuteczny i nie wygrał wyżej. W ostatniej kolejce natomiast zremisowali ze Śląskiej, grając niemal cały mecz z przewagą jednego zawodnika. Jak dla mnie Lechia prezentuje się bardzo mizernie i ma jedynie to szczęście, że ŁKS i Cracovia nie potrafią tego wykorzystać, bo Gdańszczanie już dawno powinni być w strefie spadkowej. Ponadto Paweł Janas ma też swoje kłopoty kadrowe, wiadomo bowiem, że nie zagra dzisiaj Jakub Kosecki zawodnik wyróżniający się tej wiosny w ekipie Lechii. W kadrze na Widzew w porównaniu z meczem ze Śląskiem z przed tygodnia nastąpiły dwie zmiany wrócili bowiem Sebastian Małkowski i Krzysztof Bąk, wciąż jednak brakuje kilku zawodników. Ja dzisiaj więc stawiam na zwycięstwo Łodzian, Widzew po serii sześciu meczów bez zwycięstwa ma znakomitą okazję do jej przerwania, później bowiem mogą być z tym już problemy. Widzew gra u siebie i to też jest mały plusik bo z tego co pamiętam w ostatnim czasie Lechia na Widzewie głównie przegrywała.

